Przejdź do głównej treści
Auve Concept
Auve Concept

Twój mózg kłamie Ci prosto w oczy

(i mówi, że to dla Twojego dobra)

 

Twój mózg kłamie Ci prosto w oczy

Twój mózg kłamie Ci prosto w oczy (i mówi, że to dla Twojego dobra)

Masz przekonanie, że "nigdy Ci się nie chce rano wstawać"? Gratulacje, właśnie znalazłeś/aś dowód naukowy na to, że jesteś sową. A przynajmniej tak Ci mówi głos w głowie, który od 15 lat powtarza to samo zdanie i nigdy nie prosił o żadne dowody.

O to właśnie chodzi z przekonaniami: to nie fakty. To myśli, które tak długo kręciły się w Twojej głowie, że awansowały na "prawdę objawioną" bez żadnej ceremonii wręczenia dyplomu.

Okulary, których nie widzisz, bo je masz na nosie

Wyobraź sobie, że nosisz okulary z różowymi szkłami od urodzenia. Wszystko jest różowe, więc różowy wydaje Ci się... normalny. Nie różowy. Po prostu świat.

Przekonania działają dokładnie tak samo, tylko zamiast koloru filtrują to, w co wierzysz o sobie i o życiu. "Pieniądze to trudny temat." "Nie jestem kreatywna/kreatywny." "Ludzie zawsze mnie zawodzą." Nosisz te okulary tak długo, że zapomniałeś/aś, że w ogóle je założyłeś/aś - i że da się je zdjąć.

Mały eksperyment, zero opłat za udział

Rozejrzyj się i przez 5 sekund zapamiętaj wszystko, co widzisz w kolorze niebieskim. Serio, zrób to teraz.

Zrobione? To teraz, bez patrzenia jeszcze raz - ile rzeczy zapamiętałeś/aś w kolorze żółtym? Pewnie niewiele albo nic. Nie dlatego, że żółtego tam nie było. Tylko dlatego, że mózg dostał instrukcję "szukaj niebieskiego" i grzecznie zignorował resztę.

To jest cała mechanika przekonań w pigułce: wierzysz w coś, więc mózg zaczyna zbierać dowody na potwierdzenie - a wszystko, co przeczy tej tezie, elegancko wyrzuca do kosza. Wierzysz, że "zawsze masz pod górkę"? Będziesz pamiętać każdą wpadkę i kompletnie ignorować dzień, w którym wszystko poszło gładko.

Skąd się to w ogóle bierze

Krótka wersja: zdarzenie + emocja = przekonanie na całe życie (albo do odwołania).

Miałeś/aś 8 lat, powiedziałeś/aś coś na forum klasy, ktoś się zaśmiał, poczułeś/aś wstyd - i gotowe, urodziło się przekonanie "lepiej się nie wychylać". Twój mózg w wieku 8 lat wyciągnął wniosek na bazie jednego zdarzenia i jednej emocji, a Ty nosisz ten wniosek jak dorosły/a, kompetentna osoba do dziś. Uczciwie? Trochę niesprawiedliwe wobec dorosłego Ciebie.

Szybki test

Dokończ w głowie:

  • Jestem osobą, która...
  • Pieniądze to...
  • W związkach zawsze...
  • Moje największe ograniczenie to...

To, co Ci wyskoczyło automatycznie, bez namysłu - to jest ono. Twoje przekonanie w naturalnym środowisku.

Swoją drogą, dokładnie takie pytania znajdziesz w sekcji "samorozwój" w planerze Projekt Rozwój - więc jeśli wolisz robić to na kartce, a nie w głowie w biegu, masz gdzie zapisać odpowiedzi.

I teraz najlepsza część

Skoro przekonanie to tylko myśl, a nie prawo fizyki - można je zmienić. Nie trzeba czekać na cud ani na terapeutę za 300 zł za sesję (chociaż to też pomaga). Wystarczy zacząć zadawać jednej myśli niewygodne pytanie:

A gdyby to jednak nie była prawda?

Nie musisz od razu w to uwierzyć. Wystarczy uchylić drzwi. Reszta mózgu, ten sam, który tak sprawnie zbierał dowody na "nie umiem", z równą gorliwością zacznie zbierać dowody na "chyba jednak umiem, o proszę".

Pytanie na koniec: w co musiałbyś/musiałabyś uwierzyć o sobie, żeby to, czego chcesz, przestało wydawać się niemożliwe?